29 listopada 2011

Koral lipstick

Szybki wpis o pomadce z Essence,  niestety limitowanka ale kolor rewelacja. Szminka pochodzi z kolekcji  50's girls, ja posiadam nr 02 była jeszcze jedna pomadka w kolorze czerwieni ale ni była zbytnio intensywna więc nie wzięłam a teraz żałuje. No trudno. Za to ta jest śliczna koralowo - pomarańczowa, fajny odskok od pomadek nude. 



Jak się podoba ? ;)

Magdalena

26 listopada 2011

Co kupić na prezenty ?

W zeszłym roku kupowałam prezenty na ostatnią chwilę - nie zaplanowane, lub zaplanowane bez dokładnego zastanowienia. W tym roku nie popełnię tego błędu. Robię listę potencjalnych prezentów dla każdego. Na chwilę obecną nie mam co się cieszyć bo mam tylko dwa prezenty zaplanowane.

Mama - karta pieniężna do wykorzystania w Douglasie lub w C&A ( muszę się zastanowić który by bardziej chciała.
Krzysiek - tablet, i tutaj też dylemat jaki wybrać narazie się zastanawiam na którą firmę postawić.

Hahaha i koniec ! Nie mam pomysłu na resztę prezentów, oczywiście papier ozdobny pudełeczka, ozdoby itp do pakowania prezentów mam już kupione.

Do obdarowania zostali przyszli teściowie i babcia . - co mam im kupić jakieś pomysły ? Oczywiście odpadają prezenty typu " zestaw kosmetyczny Dave" chcę coś co im się przyda lub coś oryginalnego.

A ja ? wiecie co bym chciała dostać ?

- napewno czarną torebkę - mam deficyt !!!!
- perfumy Prady  - trochę luksusu mi się należy !!!!


zdjęcie pochodzi ze strony fashionnow.pl


zdjęcie pochodzi ze strony kazar.pl
                                                                              
Nie mam więcej rzeczy materialnych sprecyzowanych, reszta i to chyba ta najważniejsza : chcę być zdrowa i szczęśliwa... ;)

25 listopada 2011

Project

Miałam poczekać do końca miesiąca ale nie mogę mam za dużo pudełeczek. Pozbyłam się naprawdę dużej ilości, u mnie było tak że każde opakowanie było otwarte i je używałam wszystkiego miałam po trochę ale żadnego skończonego produktu dlatego kosmetyki dublują się . Także zapraszam do obejrzenia zdjęć ;)


* masło do ciała - kakaowe ziaja - ładnie pachnie, nawet je lubię jako nieliczny produkt z tej firmy
*krem nagietkowy ziaja - bardzo tłusty krem nadaje się tylko na noc dla cer suchych
*krem Ava z kwasem hialuronowym- robiłam o nim recenzje, nie podobał mi się 
* krem oliwkowy ziaja - następny beznadziejny krem 



* zapachy i tutaj powiem ogólnie żaden z nich nie był n a tyle fajny żebym go bardzo mocno polubiła został mi jeszcze jeden taki sam jak w pozycji 3 i 4. Pewnie sama bym sobie żadnego z nich nie zakupiła - wszystkie dostałam w prezencie .


* płyn do płukania ust Prokudent - płyn jak płyn ;)
*szampony - tak jak poprzednio pisałam wolę ten czerwony ale dostałam ostatnio jako gratis też różowy więc nadal używam.


* yeyee kolorówka tusz z viperki - o nim też pisałam miałam go rok .
*błyszczyk AA - nr 2 jak dla mnie piękny zapach skitelsów ;p ale kolor i te drobinki nie fajne
* korektor Artdeco - rewelacyjny korektor rozświetlający też pisałam o nim posta.


To by było na tyle projekt trwa i Wam również życzę sukcesów ! 

XoXo

Magdalena 

21 listopada 2011

Pomadki Inglot - wkłady odcienie nude

Cześć dziewczyny !

Wracam po weekendzie pełnym pracy i po wczorajszej imprezie. Ale za to z bardzo ciekawym  tematem a może prezentacją? Błyszczyki i pomadki nude najlepiej się sprawdzają u mnie. Dość często wykonuje smokey eyes lub makijaże gdzie główną rolę grają oczy usta wtedy powinny być delikatne. Dlatego też przeglądając wątek na wizażu o Inglocie szukałam zdjęć z pomadkami i znalazłam śliczne odcienie - ale nie miałam kasy a potem o tym zapomniałam aż do soboty.

Krzysiek poleciał do Empiku po płyty , a mi zaświtało żę piętro wyżej jest inglot i jak bym wyszła szybko z pracy to jeszcze bym zdążyła ;) I oto jestem posiadaczką palety z pomadkami.

Interesują Was kolory, proszę bardzo :



05 - bardzo jasny odcień nude, nie trupi ale przeznaczony dla osób o jasnej karnacji
06- piękny odcień beżu, naturalny nie za ciemny nie za jasny 
07 - troszeczkę cieplejszy odcień niż 05 i ciemniejszy o ton 
25 - beżo-brąz podobny do koloru błyszczyka z vipery nr 57 z serii Hello Girl
44- odcień wpadający w róż piękny i delikatny 




Zdjęcia robione w świetle dziennym.

Pomadki należy nakładać na nawilżone usta, pigmentację mają bardzo dobrą, nie nawilżają specjalnie, nie wiem jeszcze jak się utrzymują,najładniejszy efekt jest gdy wklepiemy je palcem.


A i dostałam zaproszenie na makijaż Inglota, w jakiś dzień muszę się wybrać zobaczymy jak mnie pomalują ;)

                                                                                                                                   Magdalena

18 listopada 2011

Lekki krem bioaktywnie nawilżający do twarzy Lirene Selected from Nature

Jakiś czas temu w moich ulubieńcach znalazł się krem do twarzy Lirene Selected from Nature
oto co wtedy napisałam ( krem idealny pod podkład, zawiera SPF 5, szybko się wchłania nawilża, podkłady się na nim nie wałkują, jako krem pod podkład fenomenalny, ale za słaby jako krem na noc czy jako jedyny krem do użytku). Na chwilę obecną mogę już w pełni wyrazić swoją opinie.



Krem zamknięty jest w tubce, dobrze się z niego aplikuje produkt, jest dość wygodny i poręczny.Jeśli chodzi o konsystencje jest ona kremowa , delikatna, ale nie wodnista. Pachnie bardzo ładnie i przyjemnie ale zapach nie utrzymuje się na twarzy.
Krem jest przeznaczony na dzień ja go używam pod makijaż i sprawdza się bardzo dobrze, podkład się na nim nie roluje, dzięki temu że krem szybko się wchłania nie musimy długo czekać aby nałożyć dalsze produkty na twarz.Mam też delikatne wrażenie że podkład o wiele lepiej się utrzymuje na kremie niż bez niego .Warto dodać że na chwilę obecną używam podkładów z Lirene i Manhatanu .Pozatym krem nie pozostawia tłustego filmu. A raczej nie chcemy by nasz krem na dzień zostawiał tego typu osłonę.
Co do właściwości nawilżających – bo takie jest główne zadanie. Krem nawilża w stopniu średnim czyli nie jest zły ale nie jest idealny, dlatego będzie kremem rewelacyjnym pod podkład ale nie sprawdzi się jako krem odżywczy lub jako krem jedyny w naszej kosmetyczce.
Myślę że warto go kupić , jeśli macie cerę suchą,normalną, mieszaną, wrażliwą.
Skóra po aplikacji jest gładka, sprężysta,miękka. Nie zapycha, nie uczula również ani nie podrażnia naszej cery.


Co za składniki zawiera krem ?
- Olejek z nasion winorośli właściwej z witaminą E, odbudowuje i wzmacnia strukturę skóry oraz ułatwia wchłanianie innych składników aktywnych zawartych w kremie
- Wyciąg z kukurydzy intensywnie nawilża i długotrwale stabilizuje właściwy stopień nawilżenia skóry, jak również wydłuża efekt optymalnego nawodnienia do 24 h
-Wyciąg ze świeżych cytryn, bogaty w naturalny kwas cytrynowy, pektyny, witaminy A, B, PP, wyłapuje wolne rodniki oraz zapobiega degradacji włókien kolagenowych, chroniąc skórę przed przedwczesnym starzeniem.
- Ekstrakt z wiśni z Barbados, niezwykle bogaty w witaminę C, eliminuje niekorzystny wpływ środowiska na skórę oraz przywraca zdrowy i naturalny koloryt cery.
Ostatnim aspektem jest wydajność – uważam że krem jest wydajny i nie znika w mgnieniu oka.




SKŁAD:Aqua, Cetearyl Alcohol, Paraffinum Liquidum, Isohexadecane, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dimethicone, PEG-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Methyl Gluceth-20, Ceteareth-20, Methyl Glucose Sesquistearate, Glyceryl Polyacrylate, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol, Allantoin, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Ethoxydiglycol, Propylene Glycol, BHA, Citrus Medica Limonum (Lemon) Juice, Glucose, Butylene Glycol, Methylparaben, Diazolidinyl Urea, Phenoxyethanol, Propylparaben, Butylparaben , Ethylparaben, Isobutylparaben, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone

Krem kosztuje 22,99 zł (50 ml).Na stronie internetowej jest w promocji za 17 zł !

16 listopada 2011

Serie do pielęgnacji ciała LIRENE

Balsamy z Lirene to praktycznie nowość, od niedawna można je zakupić w drogerii. Ja posiadam 2 rodzaje, pierwszy to intensywna regeneracja a drugi to głębokie nawilżanie. Oba mają pojemność 250 ml i identyczne opakowanie. Zapach czerwonego balsamu troszeczkę przypomina delikatny kremowy zapach brzoskwini a biały bardziej neutralny. Dodatkowo w sklepach można znaleźć serum do ciała do skóry suchej – tutaj mamy już inne opakowanie, jest tot tubka. Mam jeszcze 2 peelingi o których też wam opowiem. Są to serie które mają jeszcze inne produkty ale ich nie mam więc nie będę opisywać czegoś czego nie używałam.




Co na ich temat piszę producent/moje zdanie.


Mleczko do ciała do skóry suchej i normalnej
Kosmetyk nawilża i pielęgnuje skórę suchą dzięki specjalistycznej formule biodermalnej, która pomaga utrzymać optymalną zawartość wody na wszystkich poziomach naskórka aż do 48h. Lekka konsystencja sprawia, że mleczko łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Dzięki synergicznemu działaniu masła kakaowego oraz gliceryny, mleczko głęboko nawilża, poprawia elastyczność i miękkość naskórka. Formuła została wzbogacona o wosk z oliwek, który łatwo penetruje w głąb skóry i sprawia, że staje się ona aksamitnie miękka.

Ja uważam że: konsystencja jest bardzo leista i lekka przez co produkt szybko się rozprowadza oraz szybko wchłania. Skóra Jest nawilżona przez następne godziny, dość dobrze się sprawuje, tak jak wspomniałam wcześniej zapach jest dość intensywny ale ładny, trudno stwierdzić czym pachnie . Jeśli chodzi o elastyczność skóry widocznego efektu nie zauważyłam. Już wam zdradzę że wolę go bardziej niż ten czerwony balsam.



Serum do ciała do ciała do skóry suchej i normalnej
Serum przeznaczone jest dla skóry suchej i normalnej, która potrzebuje wzmocnionej i intensywnej kuracji nawadniającej. Głęboko nawilża, aż do 48h, dzięki zawartości wyciągu z korzenia Imperata cylindrica. Zwarty w formule hialuronian sodu tworzy na skórze film, ograniczający proces parowania wody i przywracający równowagę prawidłowych funkcji skóry, zaś gliceryna poprawia elastyczność i miękkość naskórka.

Ja uważam że: Najlepszy produkt ze wszystkich z tych dwóch serii najbardziej nawilża długo utrzymuje się efekt miękkości naskórka, ładnie pachnie, mam wrażenie że jest to mocniejsza wersja mleczka, oczywiście konsystencja jest lepsza nie leista , a klarowna i dość gęsta a mimo to się dobrze wchłania i rozprowadza.



Myjący drobnoziarnisty peeling do ciała
Kosmetyk przeznaczony jest dla skóry suchej i normalnej, która potrzebuje odświeżenia i nawilżenia. Peeling aktywnie myje skórę, a także, dzięki zawartości wyciągu z korzenia Imperata cylindrica, nawilża, przywracając jej naturalną hydro-równowagę. Drobne ziarna delikatnie, ale skutecznie złuszczają obumarłe komórki naskórka, dzięki czemu skóra staje się aksamitnie gładka i elastyczna.

Ja uważam że: Zapach mi się podoba właściwości ma dobre dobrze ściera jest bardzo podobny jak ten drugi peeling pewnie wybrałabym ten ze względu na zapach jest bardziej orzeźwiający. Ale i tak nie przebije peelingu kawowego o którym już pisałam.


Balsam do ciała do skóry suchej i szorstkiej
Kosmetyk skutecznie regeneruje i odżywia skórę dzięki specjalistycznej formule lipidowej, która odbudowuje i wzmacnia naturalny płaszcz lipidowy skóry. Wosk z oliwek w połączeniu z alantoiną uzupełniają niedobory substancji odżywczych, niwelując uczucie napięcia i szorstkości. Glucam® wiąże i trwale utrzymuje wodę w naskórku, przywracając jędrność i elastyczność. Gliceryna przywraca zaś skórze miękkość, pomagając usunąć mikropęknięcia i zgrubienia. Dzięki temu skóra jest zregenerowana, miękka i gładka.

Ja uważam że : Myślałam że będzie moim ulubieńcem a okazało się że najmniej mi się podoba ze wszystkich produktów, nawilża trochę ale bardzo krótko i wg mnie nie regeneruje skóry, niestety ale tego produktu nie kupię.

Myjący gruboziarnisty peeling do ciała
Peeling przeznaczony jest dla skóry suchej i szorstkiej, która potrzebuje pobudzenia i regeneracji. Kosmetyk aktywnie myje i oczyszcza, skutecznie, ale delikatnie złuszczając obumarłe komórki naskórka. Już po pierwszym użyciu peelingu skóra staje się aksamitnie gładka i miękka. Mikrocząsteczki składników aktywnych pomagają zaś odbudować uszkodzone włókna kolagenowe i stymulować ich dalszą produkcję.

Ja uważam że :
Peeling w czerwonym opakowaniu, pachnie tak samo jak balsam z tej serii, dobrze ściera naskórek, skóra jest gładka. Oprócz dużych drobinek zawiera takie malutkie które są naprawdę ostre, nie widzę różnicy między tym a tym drugim oprócz zapachu.

Zapomniałam dopisać iż serum i peelingi mają po 200 ml, a ceny produktów klasują się w okolicy do 15 zł .

Ogólnie wolę serie niebieską niż czerwoną.

Ja zabieram się za balsamowanie ciała a wy?

14 listopada 2011

Clipy

Miałam pokazać clipy które kupiłam nie dlatego aby włosy były mega długie ale aby zagęścić moją czuprynę , problem był z kolorem który nie jest ani ciemnym blondem ani brązem ale jakoś się udało wybrać podobny , oprócz tego wybrałam włosy naturalne a nie syntetyczne więc następnym razem jak będę farbować włosy pofarbuje też clipy, zestaw jest fajny ja mam długość 45 cm gdy ja założę mają taką długość ja moje naturalne ..no może trochę dłuższe. Nie noszę ich codziennie ale na jakieś okazje czemu nie. Zakupiłam je w sklepie stacjonarnym cosmoshop.


Oto i one :


                                                                                                                                             Magdalena

♫ Sprzątanie ♫

Dziś obiecałam sobie że posprzątam główną szafę , także możecie zobaczyć efekt przed i po .Nie jest idealnie ale mi taki porządek odpowiada wkońcu nie jest to muzeum, nie powiem lubię porządek i wkurza minie bałagan w całym domu .Wy też macie takie dni pt"akcja sprzątanie"



Mam cały worek ubrań do oddania i miejsce w szafie na nowe ;)

12 listopada 2011

Sekrety Makijażu wg. Eryki Sokólskiej

Czytelniczka mojego bloga zasygnalizowała iż chciałaby zakupić tą książkę i prosi o kilka zdań na jej temat.
Jak wiecie książkę kupiłam w Empiku za niecałe 50zł. Co do książki - jednym zdaniem mogłabym napisać że są tu przedstawione podstawy makijażu które dla żadnej z kobiet nie powinny być obce.

Znajdziemy tu opis przedmiotów do makijażu jak i samych produktów.Pozatym dobór kolorów, oraz technikę nakładanie makijażu , jak np. malować oczy w zależności od tego jaki macie kształt. Najbardziej podobają mi się inspiracje na samym końcu książki . Książka zawiera materiały podstaw, które ja mam raczej opanowane i nic nowego się nie dowiedziałam, aczkolwiek fajnie jest mieć wszystko w  jednym miejscu.
Dałam do przeczytanie książkę mojej mamie zobaczymy co powie.Warto wspomnieć, że każda złotówka ze sprzedanego egzemplarza książki zostanie przekazane na „Wielką Kampanię Życia- AVON Kontra Rak Piersi“.







Podsumowując rewelacji i fajerwerków nie ma , natomiast dla osób początkujących jak najbardziej. I tak najważniejsze są ćwiczenia makijażu sama teoria nic nam nie da, ale czasami bardzo pomaga.

Pozdrawiam Was dziewczyny bardzo serdecznie.


10 listopada 2011

Czas na pazurki

 W zeszłym miesiącu szarość na pazurkach a teraz maluje na czerwono tak jakoś mi się zachciało, padło na Rube Deer z China Glaze , bardzo lubię ten lakier ze świątecznej kolekcji.


Jakie czerwienie polecacie z lakierów ? Może coś z Inglota lub Essence ?

Naturalne farbowanie

Jakiś czas temu przyszła do mnie paczka z farbą Biokap, poczytałam trochę na wizażu na temat farb bez parabenów i amoniaku , powiem że wybór niestety nie jest duży mało tego w sklepie stacjonarnym nie mogłam dostać nic takiego. Jestem mega ciekawa tej farby najważniejsze żeby nie podrażniała mi skóry głowy, ale poczekam z farbowaniem do grudnia i wtedy zrelacjonuje farbowanie ;)

Zestaw przedstawia się tak :





9 listopada 2011

Ulubieńcy Października

Oczywiście zakończył się miesiąc Październik i czas na ulubione kosmetyki. Ten miesiąc był dla mnie dość pracowity i miałam bardzo mało czasu dla siebie, nawet maseczek nie robiłam regularnie - a tak bardzo je lubię.Patrząc na kosmetyki sama siebie trochę zaskoczyłam, ponieważ niektóre produkty na początku były dla mnie beznadzieje jeśli chodzi o właściwości a o dziwo zmieniłam zdanie,ale wiecie tylko krowa zdania nie zmienia. Zapraszam w taki razie na moich ulubieńców.

Nr 1 - Oszalałam w tym miesiącu na punkcie tego pudru najgorsze jest to że to limitowana seria z Essence, a oczywiście chodzi o Essence, 50`s Girls Reloaded, Translucent Loose Powder (Transparenty puder sypki).
Dwie pinie na wizażu ma dobre, i mimo tego że na początku wydawało mi się że bardzo bieli twarz, teraz tak nie myślę.Przedłuża trwałość makijażu , ładnie matuje, długo się utrzymuje , nie bieli - przy odpowiedniej ilości przy aplikacji, minusem jest tylko opakowanie .Przepięknie pachnie budyniem waniliowym. Używam codziennie.



Nr 2 - Physiogel Balsam do ciała. Dawno nie miałam balsamu o tak lekkiej konsystencji który tak mocno nawilża skóre - jest fenomenalnym produktem, ponadto nie posiada zapachu,barwników ani mocnych konserwantów. Balsam tak jakby zatrzymuje wilgoć w skórze, przez co nie jest ona szorstka i sucha. Minusem może być cena.



Nr 3 - Błyszczyk do ust Essence XXXL Nudes kolor nr01 Pure Beauty - kończy mi się ,chyba pierwszy błyszczyk w tym roku który wykorzystam do końca - to świadczy o tym że go bardzo lubię, swego czasu robiłam recenzje na blogu.I wiecie co kupie go znowu.



Nr 4 - Cienie z Inglota a dokładnie dwa kolory, które znajdują zastosowanie w każdym makijażu, oto numerki : 142 AMC SHNE,342 MATT.( post o tych cieniach już jest ). Nie będę więcej pisała na ich temat każdy ma wyrobione zdanie, wg mnie są to najlepsze cienie na polskim rynku które mogą reprezentować Polskę, minusem jest "polityka" Inglota .


Nr 5 - Lakier do paznokci z Vipery nr   ,kolor matowy bez drobin, odcień pięknej szarości, nie za ciemny nie za jasny, idealny kolor, duże opakowanie ,pędzelek też wporządku, tylko trwałość słaba na moich paznokciach ok 3 dni max.



Naturalne mydełka

Ostatnio na wizażu wymieniłam się na kilka kosmetyków naturalnych z jedną dziewczyną.. Z tego miejsca chce ją gorąco pozdrowić ;) Dziś pokaże wam mydełka które widzę pierwszy raz na oczy. Mam 3 próbki :


Można tymi mydełkami myć ciało jak i twarz ;)


Mydełka można znaleźć w internecie , każde z nich na zdjęciu jest podpisane .


To pachnie cudnie

Ciekawe doświadczenie,są zupełnie inne niż te mydła drogeryjne .
Przyjemne dla skóry i dla twarzy.
Nie podrażniają.


8 listopada 2011

Czy ja jestem Under Twenty ?

Cześć !

Pomyślałam sobie że dam Wam znać jak sprawuje się moja reszta kosmetyków do twarzy. A jako że dawno nie było produktów Under Twenty to dziś są ! Ogólnie przyznam się że gdybym nie dostała tych produktów sama bym nie kupiła. Ja nawet nie wiedziałam że dostane je do testowania. Ale pomyślałam jak są to są. Zacznę od tego że ja nie używam produktów tej firmy, ponieważ jest ona przeznaczona dla osób poniżej 20 lat a ja mam niestety więcej. Jedną jedyną rzecz jaką kupuje raz na jakiś czas jest maseczka poprawiająca koloryt - jest rewelacyjna.
Wracając do produktów :


nr 1 Wow ! Energy kremowy peeling zaczynam od niego ponieważ się polubiliśmy.
Cena: 13,99zł / 150ml


+ ładnie pachnie
+ jest delikatny
+ dobrze oczyszcza cerę
+ wnikliwie złuszcza martwy naskórek
+ jest wydajny
+ nadaje się do cery również suchej !!!!!!! ( stosowany 1 lub 2 razy w tygodniu)
+ skóra po nim jest promienna i wygładzona
+ nie podrażnia

+/- nie wiem jak z zapychaniem przy stosowaniu raz w tygodniu nie zapchał cery suchej


Jestem generalnie na tak, nie będę owijać w bawełne że chętnie kupię nowy bo zapewnię będę testować dalej coś nowego ale mogę polecić dla chętnych osób.

nr 2

Pro! Hydra lekkie krem nawilżający
Cena: 13zł / 75ml





+ dobrze nawilża
+ skóra jest gładka
+ ma dobrą konsystencje
+ konsystencja ok ale lekki to on napewno nie jest
+ ładnie pachnie morelowo ;D

- zapycha pory co go dyskwalifikuje ( po 6 dniach stosowania)


I tutaj mam problem bo krem jako nawilżacz ok, ale nie polecę go chyba, ze względu na to zapychanie, a szkoda.

Testuje jeszcze krem koloryzujące ala podkłady - zobaczymy .

A wy macie jakieś produkty Under 20 które lubicie ?


Pudełka z ikei ☼

Postanowiłam że przed pracą pochowam resztę letnich rzeczy, których nie będę nosiła,a wyjmę typowo zimowe sweterki. Mimo że mamy śliczną złocistą jesień od przyszłego tygodnia ma być już zimno.
Nie mam pomysłu jak chować ubrania, narazie pochowałam do pudeł z Ikei.



Macie jakieś pomysły?
Jak inaczej przechowywać ubrania w których zimą nie będę chodzić?




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...