28 czerwca 2012

Mini zakupy

Pamiętacie że w maju nie robiłam zakupów, udało mi się hehe za to zaczełam kupować inne rzeczy do domu(wazony,świeczki itp) no ale w czerwcu nie jest źle raz na jakiś czas jeden kosmetyk i tyle ostatnio weszłam do sklepu i kupiłam wiecej niż 1 sztukę ale i tak jestem zadowolona :)

od lewej :
- krem z 10% mocznikiem do stóp i dłoni można go dostać w aptece
- najlepszy antyperspirant(w formie żelu) jaki można kupić w drogerii inne są przy nim kiepskie, i forma żelowa jest lepsza niż sztyft
- po raz kolejny plyn 2 fazowy ponieważ używam tuszu wodoodpornego i niczym innym go nie zmyje
-płyn do dezynfekcji skóry zawsze się przydaje przy manicure,pedicure itp
-olej rycynowy używam do włosów jakoś nie mam weny by stosować na brwi i rzęsy


;)

27 czerwca 2012

Pharmaceris Baby - gościnna recenzja

Jako że nie mam dziecka kosmetyki z firmy Pharmaceris przekazałam dalej do testów, oczywiście najpierw narobiłam zdjęć jak to na testerkę przystało a 2 zdjęcia dostałam. Z mojej strony mogę powiedzieć że bardzo podobają mi się opakowania kosmetyków.

Tak prezentuje się cały zestaw 

w pudełku znalazłyśmy skarpetki 



 A teraz czas na opinie.

Kilka zdań o samych kosmetykach od producenta :



ŻELDELIKATNY DO MYCIA CIAŁA I GŁOWY 

Zawiera: olej canola, wosk z mango

• przeznaczony do codziennego mycia wrażliwej skóry ciała oraz głowy dzieci i niemowląt od chwili narodzin
• zastępuje tradycyjne mydło lub żel myjący
• tworzy na skórze film ochronny, pozostawiając skórę delikatnie natłuszczoną i jedwabistą w dotyku
• unikalne połączenie wosku z owoców mango oraz oleju canola stymuluje proces dogłębnego odżywienia skóry, przeciwdziała podrażnieniom i przynosi ukojenie.
• BEZ PARABENOW, KONSERWANTÓW, BARWNIKÓW, SLES, SLS, MYDŁA, KOMPOZYCJI ZAPACHOWEJ

Rekomendowana cena detaliczna: 34,90 PLN /300 ml










BALSAM NAWILŻAJĄCY DO CIAŁA DLA DZIECI

Zawiera: olej canola, D-pantenol, alantoinę

• do codziennej pielęgnacji delikatnej, wrażliwej skóry dzieci i niemowląt  ze skłonnością do podrażnień i atopii
• ma lekką formułę, nie klei się, nie zostawia tłustej warstwy, szybko się wchłania
• pozostawia na skórze delikatny film ochronny
• koi suchą skórę, ogranicza szorstkość, swędzenie i podrażnienia
• zapewnia prawidłowe nawilżenie skóry, zmiękcza i uelastycznia naskórek
• olej canola odbudowuje naturalną barierę lipidową skóry, wzmacnia i poprawia jej odporność na podrażnienia
• D-pantenol i alantoina łagodzą podrażnienia wywołane czynnikami zewnętrznymi.
• BEZ PARABENÓW, KONSERWANTÓW, BARWNIKÓW, KOMPOZYCJI ZAPACHOWEJ

Rekomendowana cena detaliczna: 44,50 /300 ml




A teraz klilka słów od mojej znajomej:

Kosmetyki z Pharmaceris bardzo lubię do tej pory używałam jednak wyłącznie u siebie np. podkłady mają bardzo fajne. Ale gdy dostałam propozycję używania tych produktów chętnie się zgodziłam ponieważ to dobra marka a ja chcę dla dziecka wszystkiego co najlepsze. Liczy się jakość.

Zacznę może od od żelu, który ma fantastyczne opakowanie z pompką i mogę jednocześnie trzymać dziecko i nakładać żel.Nie podrażnia, jest delikatny i można go aplikować na skórę dziecka jak i na włoski szczególnie jeśli  ktoś ma już bujną czuprynkę hi 

Skóra jest czysta i gładką. A cena jest adekwatna do jakości. Pozostanę przy tym żelu na chwilę obecną.


Jeśli chodzi o balsam to przyznam się szczerze, że mi osobiście jako mamie przypadł do gustu i przyłapywałam się sama na tym iż sama siebie smaruję dlatego też opakowanie jest prawie puste.
(To co kupi się nowe). Balsam jest bardzo lekki, dość płynną konsystencje, nie klei się, i bardzo szybko się wchłania pozostawiając ciałko bardzo gładkie i miłe w dotyku.
Balsam nie ma zapachu.

Wydaje mi się żę są to produkty bezpieczne i ja się do nich przekonałam i są lepsze od tych które używałam wcześniej.





22 czerwca 2012

☼ ☼ BeautyBlender ☼ ☼

Zafascynowana różowym jajkiem, z wypiekami na twarzy oglądałam recenzje amerykańskich dziewczyn, które przestawiały Beautyblendera, na portalu internetowym. Natomiast nigdy nie zdecydowałam się na zakup dla samej siebie, obiecałam sobie iż kupię jajko na urodziny (w lipcu).



 Natomiast wzięłam udział w projekcie i zostałam BeautyEXPERTEM.



Każdy już wie iż to jajeczko jest narzędziem "gąbeczka" służącą do nakładania kosmetyków.
Gąbeczka ma kształt jajka i jest koloru różowego.
Nie posiada lateksu - także osoby uczulone na lateks mają problem z głowy.



Innowacją w tym jajku jest to, iż stworzone jest ze specjalnego materiału i ma opływowy kształt, oraz bardzo ciekawą porowatą strukturę widoczną na zdjęciu poniżej, dzięki temu możemy precyzyjnie, równomiernie nałożyć podkład bez zacieków i smug.



Gąbką możemy nakładać każdy podkład, testowałam na 4 rodzajach :
- mocno kryjącym, ciężki
- lekkim płynnym
- podkładem w kompakcie
- podkładzie mineralnym









Gąbka poradziła sobie świetnie, nie miałam żadnych problemów z rozprowadzaniem podkładów.
Można nią nakładać oprócz podkładów korektory, bazy, róże, pudry, brązery.

Zaskoczeniem dla mnie jest fakt, iż podkład nakłada się idealnie - równomiernie, nawet "nowicjusz" w dziedzinie makijażu będzie w stanie precyzyjnie i bezproblemowo zaaplikować gąbką produkty.

Nie używamy większej ilości podkładu ! - ta gąbka nie zabiera więcej podkładu, używam taką samą ilość jak bym nakładała palcami. Wynika to prawdopodobnie z tego, iż przed aplikacją gąbkę moczymy w zimnej wodzie i odsączamy.

Podkład rozprowadzony na twarzy tworzy aksamitną, cienką powłokę która nie jest maską, wręcz przeciwnie  - daje naturalny efekt.

Mam również wrażenie że z użyciem BB krycie jest znacznie większe niż przy aplikacji czymś innym a nie muszę nakładać dodatkowych warstw podkładu.

Pokaże jeszcze jak jajko zmienia wielkość i czym go czyszczę:

suche jajko 


mokre jajko 


2 próbki płynu do czyszczenia - bardzo dobrze się sprawują



Mimo wszystko cena 79 zł za 1szt. to sporo i każdy z Nas musi indywidualnie zdecydować czy może zainwestować w taką gąbkę.
Czytałam opinię iż przy mocnym dbaniu o jajko może nam służyć do roku czasu - napewno to sprawdzę.

Dodatkowo musimy pamiętać aby za każdym razem po użyciu umyć Beautyblendera - to może być trochę uciążliwe gdy mamy mało czasu.

I tak również ja stałam się WielBEAUTYcielką ;)


Ponadto możecie wykorzystać kod zniżkowy na 10% rabatu przy zakupię produktu Beautyblender duopack, obowiązujący w terminie 3 dni od pojawienia się mojej recenzji

KOD "madziamakeup"

Beautyblender można kupić na stronie :


www.beautyblender.net.pl


Dziękuje serdecznie za przeczytanie recenzji i czekam na Wasze wrażenia odnośnie Beautyblendera, używacie?

   Magdalena 

21 czerwca 2012

ECO Garden - Certyfikowany organiczny krem z ekstraktem z marchwi

Pamiętacie jak używałam krem z marchewką z Avy? Byłam tak zadowolona że kupiłam drugie opakowanie.
He no właśnie po jakimś czasie otrzymałam krem z serii ECO GARDEN z ekstraktem z .....? MARCHWI, ucieszyłam się jak głupi do sera ponieważ moja skóra bardzo lubi ten ekstrakt, no ale to był inny krem ponieważ organiczny i tutaj przytoczę słowa producenta naszego Polskiego !




Organiczne kosmetyki serii ECO Gardendzięki zastosowaniu najwyższej jakości aktywnych składników  roślinnych wspierają system ochronny skóry i naturalne jej procesy naprawcze. Tajemnicą skuteczności jest harmonijne współdziałanie organicznych surowców roślinnych i umiejętne łączenie ich najlepszych właściwości. Zawarte w kremach ekstrakty z ogórka, marchewki, groszku i pomidora bogate w naturalne, aktywne składniki odznaczają się wysoką tolerancją przez skórę nadwrażliwą. W połączeniu z roślinnymi emulgatorami z oleju palmowego, kokosowego i manioku, emolientami z oliwy z oliwki europejskiej, olejem ze słodkich migdałów i orzechów makadamia oraz naturalną witaminą E dbają o odpowiednie nawilżenie, przyspieszają regenerację i hamują procesy starzenia skóry. Kosmetyki dedykowane są dla osób nastawionych proekologicznie, preferujących zdrowy styl życia, dokonujących zakupów ze świadomością korzyści dla własnego zdrowia. Certyfikowane kosmetyki organiczne ECO Garden zawierają w 100%  naturalne i organiczne składniki aktywne, pochodzą z monitorowanych upraw ekologicznych spełniających restrykcyjne wymagania dotyczące uprawy,  Ekstrakty roślinne przetwarzane są fizycznie, bez udziału metod chemicznych. Produkty gotowe oraz surowce nie są testowane na zwierzętach. Opakowania w 100% są biodegradowalne i nadają się do recyklingu.


Organiczne kosmetyki z serii ECO Garden nie zawierają:

-    surowców pochodzących z rafinacji ropy naftowej
-    polietylenoglikoli (PEG)
-    silikonów
-    konserwantów z grupy parabenów
-    syntetycznych kompozycji zapachowych
-    sztucznych barwników
-    surowców z roślin genetycznie modyfikowanych
-    surowców pochodzenia zwierzęcego

Na początek skład który jest dość ciekawy :



 woda oczyszczona, organiczny hydrolat z lawendy*, organiczny olej z orzechów makadamie*, roślinny skwalan z oliwy z oliwek, organiczna oliwa z owoców oliwki europejskiej,* roślinny  emulgator z oleju palmowego, kokosowego i manioku z certyfikatem ekologicznym , ekologiczny emolient i emulgator z oliwy z oliwek i oleju sojowego, naturalna witamina E z olejów roślinnych, ekologiczny olej z korzenia marchwi , olej słonecznikowy, roślinna gliceryna, organiczny zagęszczacz i stabilizator z kukurydzy*, naturalny owocowy kwas cytrynowy regulujący pH skóry, łagodne konserwanty biodegradowalne , naturalny modyfikator, zapach – kompozycja naturalnych olejków eterycznych.

*z upraw ekologicznych 

Pudełeczko kremu takie sobie plastikowe, ale nie rozpada się jak to poprzednie plus za to, większe niż w rzeczywistości powinno być,karton po kremie - chwyt marketingowy same zobaczcie :

połowa pudełka jest wypchana tekturą aby wydawało się że to duże opakowanie.


To samo jest z samym kremem do 1/3 opakowania jest plastik potem zaczyna się krem.


Natomiast zapach jest cudowny, taki słodki trochę marchewkowy trochę czuć jakieś inne olejki. Naprawdę mogę wąchać godzinami, mojemu Krzyśkowi też się podoba.

Krem jest żółty :


Konsystencja - dość lekka, ale średnio się rozsmarowuje na twarzy,natomiast dość szybko wchłania i nie pozostawia na Skórze tłustego filmu.
Krem bardzo ładnie nawilża i odżywia skórę ale trzeba być bardzo systematycznym ja stosuje 2 razy dziennie. 

Nie zapchał mnie ale ja mam cerę raczej suchą niż tłustą więc warto zapoznać się jeszcze z  inną opinią.

Krem mnie nie uczulił ale warto to sprawdzić ponieważ są składniki które mogą uczulić.

Krem kosztuje ok. 30zł , można go kupić w Rossmanie lub Naturze.

Ja jestem zadowolona kolejny krem który mogę kupować ;)

Dziękuję  firmie  Ava Laboratorium  za udostępnienie  kosmetyku, fakt ten nie miał wpływu na moją recenzję. 

Pozdrawiam

Magdalena 


Emulsja do skóry firmy Istituto Ganassini - neoVIDERM

Ciekawa emulsja na oprzenia i podrażnienia np. po zabiegach kosmetycznych. Kosmetyk dostałam w ramach stałej współpracy od Agencji Werner. W sumie stwierdziłam że przetestuje bo jakoś jestem sceptycznie nastawiona do kosmetyków Włoskich. Emulsje stosowałam ponad miesiąc.



Emulsja wskazana do stosowania w przypadku poparzeń słonecznych, lekkich oparzeń, podrażnień i stanów zapalnych skóry pociągających za sobą zaczerwienienia (radioterapia, peeling chemiczny, drobne otarcia). Dzięki swojemu działaniu nawilżającemu i ochronnemu EMULSJA NEOVIDERM koi i przynosi ulgę skórze, wspomagając fizjologiczne procesy prowadzące do jej normalizacji.


EMULSJA NEOVIDERM nie zawiera filtrów słonecznych.


Wskazania:

• POPARZENIA SŁONECZNE
• OPARZENIA I STOPNIA
• OCHRONA PRZED I PO NAŚWIETLANIU
• PEELING CHEMICZNY




Składniki:

betaglukan - wspomaga gojenie skóry, łagodzi podrażnienia, niweluje negatywne efekty 
promieniowania UV.
alginat - wzmacnia skórę, głęboko ją nawilża, redukuje zaczerwienienia i podrażnienia.
kwas hialuronowy - posiada wyjątkową zdolność zatrzymywania wody w naskórku, zapewnia skórze właściwy poziom nawilżenia, zabezpiecza ją przed utratą elastyczności.




Opakowanie wygląda jak tubka z jakąś maścią,jest dość duże ma 100ml,kosztuje ok.32 złotych . Konsystencja emulsji jest gęsta ale nie ma większego problemu z rozprowadzaniem.
Problem i jeden minus jest - zapach, według mnie to jakaś masakra, nieprzyjemny zapach, który nawet nie wiem jak opisać, może jak jakiś stary krem. NO FATALNY ZAPACH.




Natomiast działanie jest w porządku, szybko łagodzi podrażnienia,koi skórę, nawilża.znikają zaczerwienienia.nawet w jakiś sposób uelastycznia skórę.
W trakcie testowania nie byłam na zabiegu kosmetycznym ale się opalałam na potrzeby testowania i słonko trochę mnie chwyciło dlatego też ten produkt stosowałam głównie na ciało i dekolt. Nie zauważyłam by ten produkt uczulał.


Generalnie fajny krem, drogi nie jest ale pomyślę nad kupnem jak zmienią recepturę zapachu.


Dziękuję  firmie Werner i Wspólnicy za udostępnienie Neoviderm, fakt ten nie miał wpływu na moją recenzję. 

Pozdrawiam 

Magdalena

20 czerwca 2012

ALGI RÓŻOWE-MASKA GUMOWA

Tematem dzisiejszej notki będą Algi różowe z firmy Jadwiga, na sam początek powiem że jestem miłośniczką alg z Clareny i z Bielendy ale również postanowiłam wypróbować coś innego także dziś recenzja Alg.



Na początek informacje od producenta:


Maska aktywnie nawilżająca - zwężająca naczynka - kojąca, z wit.C
W skład maski wchodzi Ascophyllum Nodosum (alga atlantycka) zawierająca wit. E mającą znakomite właściwości antyutleniające. Maska zawiera szereg alginatów bogatych w aminokwasy, związki krzemu, magnezu, jodu, wapnia i mikroelementy będące katalizatorami w wielu reakcjach chemicznych zachodzących w skórze. Ekstrakt z czarnej jagody - bogaty w witaminy B, PP, C, sole mineralne i antocyjany - działa stymulująco na krążenie naczynkowe i wzmacnia strukturę naczyń włosowatych, natomiast zawartość wit. C i flawonoidów zapobiega starzeniu się komórek, walcząc z wolnymi rodnikami.



CENA :52,50 zł za 250 ml

JADWIGA-  http://jadwiga.eu/


Moja opinia :
Wydaje mi się że inne maski algowe lepiej się rozprowadzały i nakładały niż ta. Zapach był delikatny,przyjemny.
Skóra po zastosowaniu jest chłodna,odprężona, nawilżona  ( pod algi nakładałam serum ),
Ukojona skóra"czuję się bardzo dobrze". 
Efektu zwężania naczynek długotrwałego nie widziałam.
Za pierwszym razem widać różnice na skórze, produkt jest wydajny ale aplikacja niewygodna, ciężko mi powiedzieć ale inne algi lepiej się rozrabiały.


Miałyście do czynienia z algami?
Jakie są Wasze przemyślenia?

Mam też próbki papki antytrądzikowej przetestowalam na tyle ile starczyło mi próbki i ladnie wysusza niedoskonałości ale ich nie likwiduje i nie niweluje przebarwień.(Ja używałam miejscowo na niedoskonałości na dekolcie i plecach ). Miałam też próbki kremów ale ciężko mi się rzetelnie wypowiedzieć ponieważ za krótko je używałam - próbeczki się szybko skończyły.
Pozdrawiam
Magdalena

18 czerwca 2012

Nowości znowu;)

Nic nie kupiłam na zakupach mojej mamie się podobało wszystko a ja to co chciałam to albo było wykupione albo nie było mojego rozmiaru ;( Ale za to otrzymałam paczkę od pani Anny z Lirene i się cieszę a co ! 



majteczki z Atlantica mnie rozbroiły ;)



Dziękuje !

11 czerwca 2012

A jak Aloes

Na początek chciałam napisać iż aloes który widzicie na zdjęciach jest to aloes który sama "wychodowałam" a wszystko dzięki mojej ś.p babci Helenki która pomogła mi zacząć uprawiać aloes. 


A teraz o samym aloesie,najlepsze określenie jakie słyszałam to skoncentrowany  koktajl witamin, minerałów, enzymów. Aloes charakteryzuję się powinowactwem do ludzkiej skóry. 



Działanie :

nawilżające
bakteriobójcze
gojące
pobudzające produkcje kolagenu 
dotleniające



Zastosowanie:

jako maski, okłady, nalewki :
- na oparzenia
- odmrożenia
- ukąszenia
- wrzody
- rany, stany zapalne
- łuszczycę
- nadmierną potliwość
-łupież
- wypadanie włosów
- na suchą skórę i jej regeneracje


To chyba jest jednoznaczny z tym że warto taki aloes trzymać w domu i o niego dbać .




5 czerwca 2012

Under Twenty, Anti! Acne, Effect Perfect Cover

No dziewczyny czas na recenzje podkładu z Under Twenty, Anti!Acne. Podkład możemy dostać w trzech kolorach które dodatkowo są ponumerowane. Tak prezentują się kolory : na zdjęciu wyszły odrobine ciemniejsze niż są w rzeczywistości ale to wina braku słońca i pochmurnego dnia.


Dla mnie najlepszy okazał się ten najaśniejszy nr 120, UWAGA: podkłady nie są ponumerowane wg. kolejności (jasności) odcieni. Najciemniejszy jest nr 130 z tonami pomarańczowymi, a nr 110 to taki średniak beżowy.

Tak prezentuje się cała święta trójka :


Jak widać na zdjęciu podkład jest opakowany w formie wygodnego aplikatora z pompką,buteleczka jest plastikowa, lekka, nie widać natomiast ile podkładu zostało, ja pewnego ranka się zdziwiłam ponieważ nagle z pompki nic nie wyleciało - skończył się.







Najważniejsze właściwości :
Podkład dobrze się rozprowadza, wydaje mi się że palce będą najlepszą opcją, w moim przypadku bardzo dobrze matuje na okres około 5 godzin, nie podkreśla suchych policzków ale muszę dobrze nawilżyć twarz przed aplikacją. Dość dobrze kryję, efekt matu jest dość "płaski" dlatego ja lubię używać przy makijażu roświetlacz dodatkowo.Pięknie pachnie cytrusowo, tak jak seria Lirene Stop Cellulit ;)
Utrzymuję się około 8 godzin potem stopniowo się ściera. Jest tani bo kosztuje 17 zł natomiast mam wrażenie że szybko mi się skończył po miesiącu chyba.

Generalnie jestem na tak dla osób które chcą średniego krycia i dość dobrego zmatowienia na kilka godzin.

Czas na maseczki ;)

Lubię maseczki, skóra po nich naprawdę jest ładniejsza, z racji tego iż moja skóra jest trochę podrażniona wybieram maskę wyciszającą z Clareny, ale fajne ma firma Lirene oraz moja ulubiona z UnderTwenty która poprawia koloryt skóry.Mam też maseczkę z Avon oczyszczającą typu peel of ale jest kiepska i strasznie ciężko się ją zdejmuje. A teraz lecę na cappucciono robione przez Krzyśka może mnie obudzi w ten smętny dzień.


4 czerwca 2012

STOP!

Czas na recenzje ponad miesiąc temu zaczęłam używać zestawu z Lirene Cellulit STOP! Jakie jest moje zdanie na temat tych kosmetyków? Przeczytajcie  a dowiecie się więcej. Zapraszam do lektury. 
Nie będę opisywać co to jest cellulit jak się objawia i dlaczego niektóre z Nas go mają a niektóre nie. To jest temat na osobny post ponieważ .... no właśnie przejdźmy zatem do meritum.


Tak prezentuję się cały zestaw peeling 11,99zł za 200ml, serum 16,99 zł za 200ml,balsam z 14,99zł za 200ml oraz myjka dwustronna.

Zacznę od peelingu, ponieważ od niego w tym przypadku zaczynamy peeling ładnie pachnie cytrusami,ma dość spore drobinki świetnie wygładza skórę, stosowany regularnie wspomaga redukcje cellulitu ale go nie usuwa.
Można go używać jako alternatywę dla peelingu kawowego, ja tak właśnie będę robić. Peeling praktycznie mi się skończył najszybciej ze wszystkich kosmetyków.




Myjka - bardzo fajna rzecz miałam w domu już jedną, i fajnie masowała kłopotliwe partie ciała,a z drugiej strony zdzierała naskórek:) Czytałam opinie że jest słabo wykonana moja  jest oki.


Balsam i serum mają podobny zapach cytrusowy,preparaty mają dość dobre działanie nawilżające, z tym że serum jest bardziej lejące od balsamu i nie do końca mi to odpowiada.


Podsumowując produkty bardzo ładnie wygładzają skórę, nawilżają,napinają.Natomiast pamiętacie że cellulitu nie usuną, mój problem się zmniejszył ponieważ połączyłam używanie kosmetyków z ćwiczeniami.

Do usłyszenia ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...