23 grudnia 2013

Opinia dotycząca Listopadowego ShinyBox

Dopiero co pokazałam Wam co znajduje się w Grudniowym Shinybox, a przecież nie dałam znać jak sprawdzają się kosmetyki z Listopadowego pudełeczka. Pierwsze wrażenia były mieszane i taka też będzie ta recenzja. Shinybox pod logiem DeeZee sprawdził się pół na pół. Piękne czerwone pudełko przypominające pudełko na buty kusiło niesamowicie.Zawartość konkretna, aż 5 pełnowymiarowych kosmetyków.


Lakier LaRosa nosiłam przez 3 tygodnie pod rząd tak spodobał mi się odcień czerwieni, ciemny, świąteczny. Ładnie kryje po 3 warstwach. Utrzymuje się około 3-4 dni. Nie schodzi płatami. Buteleczka jest brzydka ale i tak miło mi się lakier używa, calkiem trafny kosmetyk w pudełku.


Dobrze utrwala korektor , daje mat, przy cerze suchej może dawać zbyt matowy efekt. Według mnie podkreśla włoski na skórze. Odcień transparentny. Wolałabym gdyby dawał efekt bardziej satynowy. Opakowanie tragiczne i mało praktyczne.


Drobno zmielony cień mineralny, o pięknym oliwkowym kolorze, dobrze się rozciera i ładnie wygląda na oczach. Z bazą dobrze się utrzymuje i nie ściera. Jest bardzo wydajny, jestem z niego zadowolona.


Maska o bardzo dużej pojemności, ze śrdenim składem. Efektu nawilżenia nie widzę. Krzywdy nie robi, nie uczuliła i nie podrażniła ale dla mojej cery jest zbyt obojętna. Sprawia wrażenie rozwodnionej. Nie jestem z niej zadowolona.


 I ostatni kosmetyk to balsam z AA. Balsam o odpowiedniej dość gęstej konsystencji. Praktyczne opakowanie z pompką, bardzo higieniczne. Ładnie nawilża, nie podrażnia i nie uczula. Łatwo się rozprowadza. Balsam nie ma konkretnego zapachu jest raczej neutralny.


Jak Wam się podoba zawartość?

Całuje,


13 grudnia 2013

Grudniowy ShinyBox

Dzisiaj kurier dotarł do mnie z przesyłką, w środku było pudełko ShinyBox - wersja świąteczna. Co było w środku? Zobaczcie.


Pierwsze co mi się nasuwa - to myśl o pięknym świątecznym pudełku, jest typowo świąteczne, bardzo ładna grafika i przemyślany wygląd. Co do zawartości to mamy 5 produktów pełnowymiarowych i dodatkowo otrzymałam próbkę kremu z Farmony w saszetce.


W pudełku znalazłam kosmetyki pielęgnacyjne ale też kolorówkę, na dzień dzisiejszy jednak najbardziej podoba mi się kosmetyk z firmy Organique. Teraz kosmetyki z bliska.


Nr 1 jeśli chodzi o to pudełko, ponieważ uwielbiam tą firmę a po drugie kończy mi się peeling.


Opakowanie wygląda średnio ale nie widziałam tych maseł Farmony w drogerii także chętnie przetestuje.


Bibułki to coś co każda z Nas powinna mieć w torebce, nie jestem przekonana co do zawartości pudru w bibułkach firmy Marion ale zobaczymy jak się sprawdzą.


Nie znam firmy Anatomicals ale słyszałam że znikają z rynku, nie wiem czy to plotka czy nie ale jak macie na ten temat informację to dajcie znać, szkoda że nie otrzymałam innego kosmetyku ponieważ kolejny balsam do ust nie jest mi potrzebny.


Cieszę się z błyszczyku L'oreal, ponieważ ta seria jest bardzo dobra .


Jak Wam się podoba pudełko ? Mi na chwilę obecną się podoba.

Całuje,



12 grudnia 2013

Paese, Colore Mio

Dzisiaj kolejna recenzja produktów do ust, też błyszczyk tak jak ostatnio. Zdradzę że będzie bardziej pozytywnie ale bez zachwytów. Sama zapewnie nie zdecydowałabym się na zakup, błyszczyk dostałam w prezencie od bliskiej mi osoby. Mowa o produkcie do ust  z firmy Paese.


Cena: 10 zł
Dostępność: Drogerie osiedlowe, internet, wyspy Paese
Pojemność: 6,5 ml


Kosmetyk dość wydajny, w klasycznym plastikowym opakowaniu z którego strasznie szybko schodzą napisy. Aplikator może nie za duży ale nie mam większego problemu z aplikacją. Błyszczyk nie wysusza ust, klei się dość mocno ale w sumie to dobrze, ponieważ utrzymuje się względnie dobrze.
Pachnie słodko, przyjemnie.


Wiem że jest mała gama kolorystyczna chyba 8 odcieni, ale są dość przemyślane. 
Na ustach widać błysk, ponieważ mój błyszczyk posiada malutkie drobinki w kolorze złota, średnio mi się to podoba ale nie widać ich tak bardzo mocno. Posiadam błyszczyk w numerze nr  seria Summer Spark.


Kolor jest pół transparentny. Delikatnie wpada w róż. Wszystko było by dobrze gdyby nie było tych drobinek.

 Efekt na ustach :



Całuje,



10 grudnia 2013

Carmex, Moisture Plus


Byłam strasznie ciekawa jak spisuje się Carmex w sztyfcie Moisture Plus, wiedząc że w szufladzie z kosmetykami do ust mam jeszcze jedno otwarte opakowanie klasycznego Carmexu, pobiegłam do drogierii i oczywiście kupiłam nowy bo nie mogłam się oprzeć. Czas na recenzję i moje przemyślenia dotyczące balsamu.


Cena: 17 zł
Pojemność : 10 g 
Dostępność: Hebe, Rossmann, Natura


Pierwsze co mi się nasuwa na myśl to fakt, iż cena jest dość wysoka a wydajność powiedziałabym że średnia. Kosmetyku nie wykończyłam ale przy stosowaniu widzę iż coraz mniej się go robi a nie mam tego produktu bardzo długo.


Pomadka faktycznie nawilża, poradzi sobie z lekko przesuszonymi ustami. Stosowana regularnie pomaga w pielęgnacji ust. Jest bardzo delikatne, jeśli chodzi o nakładanie, nie pozostawia grubej warstwy na ustach jest raczej subtelna.

Kolor jest raczej pół transparentny, daje delikatny odcień różu ale bardzo mało widoczny. Usta są lekko połyskujące bez jakiejkolwiek drobinki.


 Efekt na ustach :



Pomadka ma swoje plusy i minusy ogólnie sprawdza się dobrze i miło mi się z niej korzysta. 

Jakie są Wasze odczucia odnośnie tej pomadki ?

Całuje,



5 grudnia 2013

Błyszczyk Venita X- treme Gloss



Kiedyś na spotkaniu blogerek otrzymałam błyszczyk, który z racji brokatowego wyglądu leżał w szufladzie dość długo, nikomu go też nie dałam bo wydawał mi się tandetny. A że jak by nie było mam bloga o profilu kosmetycznym wypadałoby go przetestować.


Cena: 7,60 zł
Dostępność: Osiedlowe drogerie
Pojemność: 9 ml


Opakowanie typowe, dość cienkie, z aplikatorem do którego, nie można się przyczepić. 
Zapach taki sobie, nawet nie wiem jak go mam opisać, nie przeszkadza ale nie pachnie bardzo przyjemnie.


Główny problem to drobiny i brokat, który należy do tego tandetnego efektu srebrnego brokatu.
Jest tego w błyszczyku mnóstwo. Błysk jest to fakt ale nie taki jaki chciałabym mieć na ustach.


Efekt na zdjęciach jest nieco lepszy niż ten na żywo, ale musicie mi uwierzyć na słowo.
Błyszczyk się klei a mimo to jest bardzo nie trwały. Znika bardzo szybko i nie równomiernie.
Na końcu sam brokat zostaje na ustach. Efekt przez to jest straszny.


Efekt w świetle dziennym.


Efekt z lampą błyskową.


Podsumowując, nie polecam nie jestem zadowolona. Sama nie kupie tego kosmetyku. Szkoda tych 7 złotych i szkoda waszych nerwów.

Całuje,



2 grudnia 2013

Organizacja sprzątania

Nie będę opisywać definicji sprzątania, ale jeśli lubicie porządki bądź chcecie zaoszczędzić trochę czasu ta notka się Wam przyda.


Ogólnie u mnie sprawdza się jedna główna zasada - zapisywanie - tworzenie listy. Jeśli czegoś nie zapiszę nie czuję potrzeby wykonania czynności w terminie. Nie robię z siebie też perfekcyjnej, bo tak nie jest ale nie ukrywam, że lubię mieć porządek i nie lubię bałaganu. Brzydzę się brudu także go unikam. Jako że jestem maniaczką organizatorów i list taką też czasami robię do sprzątania, np. przed świętami. 

Poniżej wersja tygodniowa, ale możecie też zrobić sobie taką miesięczną a nawet roczną, tylko w trochę inny sposób. W tabelkach są przykładowe pracę jakie wykonujemy w tygodniu, to jak sobie to zapiszemy to nasza osobista preferencja. Moja jest mniej szczegółowa, ponieważ ja robię niektóre rzeczy od ręki i nawet się nad tym nie zastanawiam ale dla początkujących "bałaganiarzy" może być w porządku.


Wersja do ściągnięcia: 


Pamiętajcie, że mając porządek oszczędzacie czas, który możecie spędzić w przyjemny sposób.
Może wydawać się to zbyt przesadzone i pedantyczne ale ja tak właśnie lubię mieć wszystko zapisane.
Na koniec dnia robię sobie listę, co mam do zrobienia ( nie tylko sprzątanie ale ogólnie cały plan dnia) i tak staram się funkcjonować.

Podsumowując myślę, że warto na bieżąco odkładać wszystko na miejsce, trzymać ogólny ład w mieszkaniu. Zwracać uwagę na czystość i ułatwić utrzymanie porządku w formie organizacji miejsca.

Pamiętajmy również, że każdy ma swoje życie i nie każdy lubi porządek, za to każdy ma prawo żyć tak jak mu się podoba.Ja po prostu napisałam Wam mój pomysł organiację sprzątania i na oszczędność czasu.

Macie jakieś swoje sprawdzone patenty na porządki w domu ?

Całuje,




29 listopada 2013

Essence, Lipliner Konturówka do ust



Nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała mojej ulubionej konturówki do ust. Muszę powiedzieć, że wole nałożyć samą konturówkę na usta niż aplikować na nią jeszcze pomadkę. Efekt jest satysfakcjonujący według mnie a nie mam wrażenia, że za chwilę coś mi się rozmażę. Nie wysusza i nie podrażnia ust.



Cena : 5 zł 
Pojemność: 1g
Dostępność : Natura 


Posiadam piękny odcień cute pink, który faktycznie jest dość mocno różowy ale jest to odcień dość ciepły i ciemny. Mocno widoczny na ustach, ponieważ pigmentacja jest bardzo dobra.

Kredka daje efekt matowy na ustach, nie rozciera się, równomiernie zjada.
Trzyma się do momentu aż nie zacznę jeść, potem należy wykonać poprawki.


Przedłuża trwałość pomadki, ale tak jak pisałam wcześniej, ja często stosuję bez pomadki na całe usta i też sprawuje się dobrze. Nie jest zbyt twarda ale też nie jest miękka. Jest bardzo wydajna starcza na bardzo długo. Kredka bardzo dobrze się rozprowadza i łatwo się nią operuje.

Cena jest świetna tylko 5 złotych, kolorystyka była okrojona ale z tego co wiem na chwilę obecną jest około 8 odcieni.


Skład : 
HYDROGENATED COCONUT OIL, HYDROGENATED PALM KERNEL GLYCERIDES, MICA, CERA MICROCRISTALLINA (MICROCRYSTALLINE WAX), HYDROGENATED PALM GLYCERIDES, MYRISTYL MYRISTATE, RHUS SUCCEDANEA FRUIT WAX, BEHENYL ALCOHOL, HYDROGENATED COCO-GLYCERIDES, CETYL PALMITATE, CARNAUBA (COPERNICIA CERIFERA) WAX, HYDROGENATED CASTOR OIL, SORBITAN PALMITATE, STEARALKONIUM HECTORITE, PROPYLENE CARBONATE, TOCOPHEROL, LECITHIN, ASCORBYL PALMITATE, GLYCERYL STEARATE, GLYCERYL OLEATE, CITRIC ACID, MAY CONTAIN: CI 15850 (RED 6 LAKE/RED 7 LAKE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77742 (MANGANESE VIOLET), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).


Podsumowują ja jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę tą kredkę polecić.

Całuje,




27 listopada 2013

Pharmaceris H, Keratineum Skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych

Miałam już po wykończeniu pierwszej butelki opisać ten szampon ale on się skończył i zapomniałam, chyba opowiadałam o nim w jakimś filmie na YouTube. Nie jest to szampon idealny ale bardzo dobrze się sprawuje. Wykorzystałam już dwie butelki i wiem że będę do niego za jakiś czas wracać. 


Cena: 26-28 zł
Pojemność: 250 ml
Dostępność : Apteka 


Kilka słów od producenta:

Unikalna receptura stworzona przez Centrum Naukowo-Badawcze Dr Irena Eris doskonale myje, intensywnie regeneruje oraz zmniejsza wypadanie włosów, nawet do 70%. Wyciąg z liści czerwonych winorośli zawierający wysokie stężenie witaminy P i związki polifenolowe znacząco wpływa na lepsze odżywienie cebulek włosów. Flawonoidy wspomagają ich odporność i przyspieszają naturalny wzrost. Prowitamina B5 chroni włosy przed szkodliwym działaniem czynników atmosferycznych. Szampon posiada pH neutralne dla skóry.


Skład :

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Betaine, Propylene Glycol, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Coco-Glucoside, Panthenol, Polyquaternium-10, Camellia Sinensis Leaf Extract, Dicaprylyl Ether, PEG-18 Glyceryl Oleate / Cocoate, Lauryl Alcohol, Butylene Glycol, Vitis Vinifera (Grape) Leaf Extract, Citric Acid, Disodium EDTA, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract, Polysorbate 20, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, CI 16035, CI 19140, CI 60730


Zapach szamponu jest fenomentalny, nie wiem jak go określić, musicie same powąchać. Bardzo pozytywnie mi się kojarzy. Z racji tego iż szampon jest gęsty jest też bardzo skoncentrowany i wydajny. 
Przy długich włosach starczył mi na ponad 2 miesiące, nawet dłużej.

Kosmetyk ma nie najgorszy skład, SLS mi nie przeszkadza. Dobrze się pieni, piana jest bardzo gęsta. Swoją drogą zobaczcie na kolor szamponu, lekko czerwono - brązowy. 

Opakowanie klasyczne dla tej firmy. Przeźroczyste, a dzięki temu wiemy ile kosmetyku Nam zostało.
Cena dość wysoka, ale jest to szampon apteczny i jeśli dobrze się spisuje mogę tyle zapłacić.


Szampon mocno i dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy. Przy czym nie przesusza i nie podrażnia.
Włosy po stosowaniu są błyszczące i jakby grubsze.

Warto mimo wszystko nałożyć odżywkę aby się nie plątały. 
Jedyny minus to fakt iż włosy nadal wypadają, może trochę efekt wypadania jest mniejszy ale nie na tyle bym skakała z radości.

I ważna informacja na koniec, po 2 butelkach muszę zrobić przerwę ponieważ włosy bardzo się do niego przyzwyczaiły.

Podsumowując jeśli masz włosy przetłuszczające się, myślę że warto spróbować
Bardzo pozytywnie wspominam stosowanie tego kosmetyku.

Całuje,







LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...