26 sierpnia 2013

Lirene - Owocowe żele pod prysznic

Owocowe żele najlepiej sprawdzają się latem, kiedy jest gorąco marzymy tylko o chłodnym prysznicu z orzeźwiającym, owocowym żelem. Jako że było dużo upalnych dni z żeli korzystałam bardzo często.

Pojemność: 250ml
Dostępność: superpharm, rossmann, internet
Cena:7,99 zł



Kilka słów od producenta:

Owocowa eksplozja energii pod prysznicem!
Żel pod prysznic Lirene to niezwykłe połączenie delikatnej pielęgnacji skóry z codzienną dawką energii oraz owocową ucztą dla zmysłów.



Kusząco świeża formuła żelu, łącząca w sobie aromatyczną słodyczsoczystych winogron przełamaną orzeźwiającym zapachem cytrusów,zapewni wyjątkowe chwile prawdziwej przyjemności pod prysznicem.

Urzekająco świeża formuła żelu kryje w sobie rozkoszną i pełną słodyczy nutędojrzałego granatu, która zamieni Twój codzienny prysznic w chwilę relaksu i zapomnienia.

Wyjątkowo lekka formuła żelu łączy w sobie aromatyczną i pełną energii nutę soczystej gruszki ze słodyczą jabłka i melona.


Wszystkie żele mają taką samą standardową butelkę, charakterystyczną dla firmy Lirene. Fajnie by było gdyby miały pompkę. Konsystencja żeli bardzo mi odpowiadała, nie były zbyt leiste, przez co nie przeciekały między palcami. Ale też dość łatwo wydobywały się z opakowania  i nie było problemu.


Żele barwione pod rodzaj owocu jakim miały pachnieć. Lekko przejrzyste.

Jeśli chodzi o zapachy spodobały mi się dwa, gruszka i winogrono mimo iż lubię owoc granatu to zapach dla mnie fatalny i używałam żelu jako płynnego kremu do rąk. 


Zapachy dość intensywne ale niezbyt długo pozostają na ciele. Ale fajne owocowe, nie za mdłe. Nie duszą.
Wąchając żele miałam wrażenie że znam te nuty zapachowe i że są charakterystyczne dla firmy. Mimo wszystko nadal się zastanawiam nad tym z granatem, mam wrażenie że albo zapach to jakiś nie wypał albo mam stary egzemplarz. 

Pienią się dobrze, pewnie dzięki zawartości SLS, nie nawilżają ale też nie wysuszają strasznie. Pod tym względem są jak każdy żel z SLS. Są całkiem wydajne ale muszę przyznać że ja strasznie dużo ich stosowałam na przemian. I dwa już mi się skończyły. Ten mniej lubiany nadal jest w pojemniczku na mydło w płynie.

Całuje,

Magdalena

10 komentarzy:

  1. Juz po samym opisie az chce sie jeden wyprobowac :).Lirene ostatnio trafia w dziesiatke z reklama swoich produktow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie marketing mają dobrze zorganizowany :0

      Usuń
  2. Ja bardzo polubiłam te żele i na pewno jeszcze nie raz po nie sięgne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam gruszkowy i pachniał obłędnie, na pewno jeszcze do niego wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy mi się skończył, był fajny.

      Usuń
  4. SZczerze mówiąc najbardziej moją uwagę przykuły kolory rasta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe faktycznie, ja bym chciała serię w pastelach ;)

      Usuń
  5. teraz używam , gruszke jest cudna

    OdpowiedzUsuń
  6. pewnie zapachy prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze.Opinie które od Was otrzymuje są dla mnie ważne. Potrafię też przyjąć konstruktywną krytykę. Natomiast obraźliwe komentarze i zbędne reklamy będą usuwane. Na zadane pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, którego one dotyczą.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...