21 grudnia 2014

SHINYBOX - RECENZJA LISTOPAD - NOWOŚCI GRUDZIEŃ 2014

Mało produktywny ten miesiąc jeśli chodzi o bloga, nie lubię tak ale miłam wyzwanie YouTubowe jeśi chodzi o fimy i nagrywałam codziennie przez siedem dni. Co do dzisiejszego posta to chcę zrobić podsumownie listopadowego pudełka oraz pokazać co ja znalazłam w grudniowym - ostatnim  tym roku box'ie.

W grudniu pudełko prezentuje się następująco, i na początku myślałam że pudełko będzie nie trafione ale krem skutecznie mnie odwiódł od moich negatywnych myśli.


POSE LUKSUSOWY KREM PIELĘGNACYJNY

Organiczne kremy marki Pose to połączenie wielowiekowej wiedzy o roślinnych kuracjach z nowoczesnymi recepturami oraz bezpiecznymi składnikami. Produkty nie testowane na zwierzętach, doskonałe również dla wrażliwej, alergicznej skóry.

Chętnie przetestuje krem POSE, opakowanie świetne i mam nadzieje że równie dobrze będzie działał.

LIERAC PŁYN MICELARNY DO DEMAKIJAŻU

Kosmetyk o zapachu białego piżma i kwiatu piwonii. Jego formuła została wzbogacona o ekstrakty z malwy i kwiatu lnu, który działa nawilżająco. Idealny dla każdego typu skóry, również wrażliwej. Nie zawiera alkoholu i nie wymaga spłukiwania.

Coraz bardziej ciekawi mnie ta firma, jest droga ale moja mama testowała ten kosmetyk więc teraz ja będę miała okazję wypróbować.

ORGANIQUE CYNAMONOWE MYDŁO GLICERYNOWE

Mydło o ciepłym zapachu cynamonu, na bazie najwyższej jakości gliceryny wytwarzane ręcznie według tradycyjnych receptur.


Mydło obłędnie pachnie cynamonem aż szkoda go używać ;)

APC ZESTAW CIENI SYPKICH + BROKAT

Wyjątkowy zestaw dzięki któremu wykonamy atrakcyjny makijaż na wiele okazji. W jego skład wchodzi intensywnie czarny, sypki cień z brylantowo - złotymi drobinkami, beżowo - złoty, sypki cień, który stosować można również jako puder rozświetlający oraz złoty brokat.

Idzie sylwester więc na bank się przydadzą sesese ;) 

VASELINE INTENSIVE CARE™ WAZELINA KOSMETYCZNA PETROLEUM JELLY

100% czysta wazelina, łagodna dla skóry, hipoalergiczna, chroni skórę przed utartą wody, wspierając jej naturalny proces regeneracji. Zabezpiecza przed odmrożeniami i piechrznięciem. Nie zatyka porów. Zmniejsza widoczność drobnych, suchych linii.

Wazelina - nie wiem czy mi się przyda chyba że do henny albo poszukam innego zastosowania.

SIGNAL PASTA DO ZĘBÓW WHITE NOW GOLD

Gwarantuje efekt bielszych zębów już od pierwszego szczotkowania. W paście została potrojona ilość składnika technologii Blue Light,aby zapewnić natychmiastowe wyniki wybielania.Zawiera fluorek sodu. Potrójna moc działania udowodniona klinicznie.


Na początku gdy dostałam pudełko byłam zła, ale potem doczytałam że ta pasta liczona jest jako gratis także chętnie przetestuje.


A teraz czas na krótką recenzje poprzedniego pudełka, co mi się sprawdziło a co nie.


Mimo że lubię pigmenty APC, to kulki doprowadzają mnie do szału co chwile mi się wysypują, pomieszały mi się i musiała je segregować zdecydowanie wole formę pigmentu.


Do bazy JOKO mam ogromny sentyment, bo to był moja pierwsza baza tylko ja na początku miała starą wersję ale miło ją wspominam jak była twarda i rozgrzewałam ją na grzejniku. Ta wersja jest o niebo lepsza i długo utrzymuje cienie.


Pięknie pachnie pomarańczami i przyjemnie się peelinguje usta - taki gadżet.


Hit roku, rewelacyjne chusteczki ze zmywaczem, dobre zmywają lakier a dodatkowo mają w sobie olejek nawilżający i skórki nie są suche. Brawo!



Przyjemny balsam do włosów, nie ma żadnego WOW, działania nie widzę ale może muszę wykorzystać całość żeby móc powiedzieć coś konkretnego.


I kolejny hit z pudełka od firmy ORGANIQUE peeling do ciała z naturalnymi olejkami. Po tym produkcie nie musimy stosować balsamu. Najlepszy peeling jaki używałam w tym roku.

Pudełko całkiem niezłe, Shinybox ładnie też zakończył rok - gratulacje!


Pozdrawiam,

Magdalena



25 listopada 2014

Poprzedni ShinyBox + TOWAR PIERWSZA KLASA LISTOPAD 2014

Już pewnie wszyscy widzieli nowego Shinyboxa, ale za to nie wszyscy pisali jak sprawdziły im się kosmetyki z poprzedniego pudełka. A ja chciałam Wam o tym napisać także zapraszam do lektury.


Poprzednia zawartość pudełka na początku sprawiała wrażenie przeciętnego boxa, dlatego też nie była entuzjastycznie nastawiona. Ale zobaczmy jak się sprawdziły:


Pierwszy kosmetyk z którego jestem zadowolona to krem - żel do biustu z firmy NOREL. Preparat ładnie napina i uelastycznia skórę, ma dodatkowo ładny zapach i dość dobrze nawilża. Z miłą chęcią do niego powrócę.


Płyn micelarny z BIAŁEGO JELENIA to kosmetyk, który tak czy siak bym zakupiła, sprawdza się znakomicie, dobrze zmywa makijaż. Nie ma zapachu ale co najważniejsze nie podrażnia i nie szczypie w oczy. Myślę że jest to dobra propozycja na rynku Polskim za przystępną cenę.



Jeśli chodzi o kosmetyk z YASUMI, nie mam do końca wyrobionego zdania, tzn. myję tym proszkiem twarz na chwilę obecną i chyba się sprawdza ale myślę że muszę jeszcze trochę go testować. Ciekawa forma proszkowo ale sama nie wiem czy mi odpowiada chyba bardziej wolę wersję w formie żelu lub emulsji. Natomiast cieszę się że mogę coś takiego przetestować.


W pudełku znalazły się też próbki olejku do kąpieli z firmy BARWA, oraz zmywacz w formie chusteczek, który spisał się świetnie, mało tego jest to bardzo wygodne na wyjazdy.


Osobiście wychodzę z założenia że lepiej aplikować oliwkę na paznokcie niż stosować lakiery/odżywki bezbarwne ale jako lakier podkładowy sprawdza się dobrze i chętnie stosuję pod każdy lakier kolorowy.


Ostatni kosmetyk to pomadka z ISADORA, niestety ale kolor zupełnie nie w moim stylu, także oddałam mamie do przetestowania i z tego co wiem sprawdza się całkiem nieźle.


A teraz czas na perełkę a mianowicie TOWAR PIERWSZA KLASA Z SHINYBOX oprócz pudełka z kosmetykami otrzymałam bluzkę z krótkim rękawem z PEWEX.PL oraz torbę. Za jakiś czas na pewno będzie więcej zdjęć.




Podoba mi się koszulka, szkoda tylko że moje "boobs" mają trochę ciasno, muszę ją zmodyfikować i będę nosić. A torba przyda się na zakupy :)



Co do kosmetyków, to z jednej strony uważam że same w sobie są na prawdę w porządku, ale z drugiej strony shiny trąbiło o 10 pełnowymiarowych kosmetykach i dało 5 cieni w kulkach z APC które są bardzo do siebie podobne. Miałam nadzieję że będzie to 10 różnych kosmetyków.

W każdym razie zobaczymy jak się spiszą i oczywiście o tym napiszę na moim blogu.

Jakie są wasze wrażenia odnoście LISTOPADOWEGO SHINYBOX ?

Pozdrawiam,

Magdalena

23 listopada 2014

Lirene Dermoprogram, City Protect 25+, Pierwszy krem przeciwzmarszczkowy na dzień


Cześć, kolejna nota tym razem krem do twarzy, myślę że mogę go konkretnie opisać ponieważ wykorzystałam dwa opakowania. Mowa będzie o kremie do twarzy z firmy Lirene, Polecany jako jeden z pierwszych kremów przeciwzmarszczkowym dla osób po 25 roku życia.


Krem zapewnia skuteczną profilaktykę przeciwzmarszczkową delikatnej młodej cery, dzięki zawartości kompleksu Glucam oraz wyciągów roślinnych chroniących skórę przed negatywnym działaniem czynników zewnętrznych. Rewitalizująca witamina C, zawarta w wyciągu z cytryn i wiśni, hamuje pojawiające się pierwsze oznaki starzenia skóry. Olej z winogron i alantoina łagodzą podrażnienia, wzmacniają barierę ochronną skóry, pozostawiając ją aksamitnie miękką.
Efekty:
- wygładzenie pierwszych zmarszczek przez neutralizację wolnych rodników, które są przyczyną uszkodzeń komórkowych,
- optymalna jędrność i sprężystość naskórka,
- długotrwałe i intensywne nawilżenie skóry,
- złagodzenie podrażnień.
Skóra twarzy zyskuje promienny wygląd i blask. Jest elastyczna i komfortowo nawilżona.  


Zacznijmy od tego że krem jest tani kosztuje zaledwie 24 złote, ma 50 ml i możemy go stosować 6 miesięcy od otwarcia, skład nie powala jest długi opiera się na parafinie i glicerynie ale dalej mamy też kilka ekstraktów. według mnie jest to bardziej krem nawilżający niż działający przeciwzmarszczkowo w jakiś widoczny sposób.


Głównym plusem jest fakt że nadaję się pod makijaż i współgra z każdym podkładem , który posiadam także idealny na dzień, na noc na pewno za słaby. Formuła kremu jest lekka ale nie jest to krem żelowy czy płynny w swojej formule.
Oczywiście ładnie się wchłania oraz przyjemnie pachnie ale to nie są kwestię najważniejsze.


Nie podrażnia i nie uczula, ale nie podoba mi się to że ma tak dużo konserwantów w składzie. A składniki rzekomo przeciwzmarszczkowe są w znikomej ilości i nie są w stanie dobrze zadziałać.
jako lekki nawilżający krem jest w porządku ale jako krem przeciw zmarszczkom jest za słaby.


Według mnie kolejna propozycja od Lirene dla młodych skór, lub dla osób w wieku 25+ ale jako krem nawilżający pod makijaż. Ot taki zwyklaczek.


pozdrawiam,

Magdalena 

21 listopada 2014

Rimmel, Match Perfection Foundation


 Kolejny na tapetę idzie podkład z firmy Rimmel a dokładnie Match Perfection Foundation. Kosztuje nie całe 40 zł za 30 ml. Oczywiście jest ogólniedostępny. Od razu piszę iż testowałam go w domu, a potem mieszałam z innym podkładem ponieważ kolor mam niedopasowany.


Kilka słów od producenta: Kryjący, niepozostawiający śladów podkład z zaawansowaną technologią Smar t- Tone dla efektu nieskazitelnej, perfekcyjnej cery w każdym świetle. Wzbogacony drobinkami szafiru dla efektu świetlistej i promiennej cery. Trwałość makijażu przez cały dzień.
Match Perfection zostaje na skórze przez cały dzień i nie wymaga żadnych dodatkowych poprawek. Jest lekki i beztłuszczowy, dobrze się rozprowadza, posiada ochronny filtr SPF18, dzięki któremu cera jest cały czas pod ochroną. Match Perfection jest idealnym podkładem dla zabieganych współczesnych dziewczyn, ponieważ jego długotrwała formuła utrzymuje się na skórze do 16 godzin. Kolor nie blaknie, dzięki czemu można nosić go od rana do nocy, bez nanoszenia poprawek.


Zacznę od koloru, posiadam najjaśniejszy numer 01 porcelanowy i sama nazwa wskazuje że odcień będzie wpadał w różowe tony, aczkolwiek w sklepie nie było tego widać. Podkład dość mocno różowy ale bardzo bardzo jasny. Sprawdzi się u osób z chłodną i jasną karnacją.


Podkład ma fajne szklane opakowanie z pompką, jest dość leisty więc wydobywa się bez problemu.
Podkład jest wygładzający, ma dużo sylikonu chyba ponieważ ślizga się po twarzy. Bardzo szybko się ściera i nie wygląda dobrze. Dodatkowo podkreśla suche skórki. Wykończenie ma satynowe. 
Przy dłuższym stosowaniu ma właściwości wysuszające.


Krycie według mnie jest kiepskie, i do tego ma dziwny zapach. Jest wydajny i nie oksyduje na twarzy ale to za mało abyśmy się polubili. Ogólnie jestem rozczarowana może u osób z tłustą skórą dobrze się sprawdzi.  Ma dość wysoką notę na wizaz.pl więc można spróbować. Post ten jest dowodem na to iż każda skóra jest inna i inaczej reaguje.

Pozdrawiam,

Magdalena 








19 listopada 2014

MAYBELLINE - AFFINITONE PODKŁAD IDEALNY ?


Szukając podkładu idealnego, skusiłam się na podkład z firmy Maybelline, ponieważ jakiś czas temu miałam już ten podkład i pamiętałam że był całkiem fajny kupiłam go ponownie. 
Za standardowe 30 ml płacimy około 25 zł. Nie jest to dużo,  ceną jest tutaj dużym atutem.


Podkład o ultralekkiej, płynnej konsystencji zapewniającej równomierne pokrycie skóry. Pozwala jej oddychać nie zatykając porów. Dzięki zawartości witaminy E gwarantuje 8-godzinne nawilżenie.
Affinitone, w którym zastosowano technologię Shade True, zawiera delikatne mikro-sfery i perełki, które zapewniają idealne wykończenie makijażu i świeży wygląd. 
Jest to pierwszy podkład z naturalnymi pigmentami koloru, które pokrywają niewielkie przebarwienia skóry i perfekcyjnie dopasowują się do jej odcienia oraz struktury.



Podkład zamknięty jest w plastikową tubkę, z której bez problemu wydobywa się podkład ponieważ kosmetyk jest bardzo leisty, tutaj kosmetyk z pompką by się przydał.Kolor nr 14 CREAMY BEIGE, który obecnie posiadam, to ciepły beż. Ładnie wygląda na lekko opalonej skórze. Niweluje zaczerwienienia- po prostu je zakrywa i neutralizuje poprzez swój kolor.


Podkład nie przesusza i nie zatyka porów, nadaje się według mnie dla cer suchych, normalnych i mieszanych. Kosmetyk mimo tego że ma lekką formułę, dobrze kryje. Krycie można budować, wystarczy wklepać dodatkową warstwę. Nie tworzy efektu maski.

Skład: aqua, isododecane, cyclopentasiloxane, glycerin, cyclohexasiloxane, peg-10 dimethicone, methyl methacrylate, crosspolume, butylene glycol, dimethicone isoeicosane, disterdimonium hectorite, cetyl peg/ppg-10/1dimethicone, sodium chloride, phenoxyethanol, c9-15 fluoroalkohol phosphate, polyglyceryl -4 isostearate, hexyl laurate, butylparaben, tocopherol, panthenol, propylene glycol, royal jelly, chamomilla recutita/matricaria flower extract [+/- may contain ci 77891/titanium dioxide, ci 77499, ci 77491, ci 77492, iron oxides, mica] (28.04.2008) 



Jeśli chodzi o kwestię utrzymywania się, to muszę powiedzieć że u mnie utrzymuje się dobrze, nie jest to podkład o przedłużonej trwałości ale około 8 h raczej wytrzymuje. Ma też właściwości lekko nawilżające przez co nie czuję go na skórze. Warto go przypudrować aby nie świecił się w ciągu dnia, ponieważ wykończenie daje raczej wyświecone.

Ja z tym podkładem się lubię i śmiało mogę go polecić a co Wy o nim myślicie?

Pozdrawiam,

Magdalena




17 listopada 2014

BIOLIQ KREM NAWILŻAJĄCY POD OCZY 25+

Długo zastanawiałam się czy jest sens pisania recenzji o kremie, pod oczy który kosztuje 10 złotych. Kupicie i najwyżej trafi krem do kosza jeśli się nie sprawdzi. A 10 złotych nie będzie szkoda. Mimo wszystko firma BIOLIQ jest dość nową firmą na rynku w porównaniu do np Ziaji i może ktoś zechcę poczytać. Opinie o tym kremie są dość podzielone ale  na portalu wizaz.pl ocenę ma całkiem niezłą.
Przedstawiam Wam krem Bioliq 25+, Krem nawilżający pod oczy, który wykorzystałam już dawno temu ale dopiero teraz możecie o nim przeczytać.



Nawilża i regeneruje delikatną skórę wokół oczu. Zmniejsza opuchliznę i cienie. Pielęgnuje i intensywnie nawilża delikatną skórę wokół oczu. Zawarty w kremie wyciąg z orchidei purpurowej (Orchis Mascula) działa kojąco i łagodząco. Krem wspomaga regenerację naskórka oraz skutecznie zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami. Dodatkowo chroni skórę przed niekorzystnym wpływem wolnych rodników, opóźniając powstawanie pierwszych zmarszczek.




Raczej nie mam problemów ze skórą pod oczami, oprócz oczywiście widocznymi mocno cieniami. Ale nawilżyć należy każdy centymetr skóry, tej pod oczami też. Krem jest biały o klasycznej konsystencji, nie jest to żel ale też nie jest to maślana, zbita forma. Kosmetyk dość szybko się wchłania - co jest dobrą informacją dla osób , które stosowały krem na dzień, pod makijaż,




Niestety na noc krem może okazać się za słaby, owszem nawilża ale nie bardzo mocno. Według mnie sprawdzi się u osób, które są młode i potrzebują umiarkowanego nawilżenia i tyle. U osób 25+ krem może okazać się za słaby. Ważne jest to iż nie uczula i nie podrażnia oczu. Myślę też że nie zużywa się jakoś wybitnie szybko. Opakowanie jest poręczne i w miarę w porządku choć lepiej by było gdyby opakowanie było np. aluminiowej ale jest to krem za 10 złotych także nie narzekam.




Skład: Aqua, Cetearyl Ethylhexanoate, Cyclopentasiloxane, Isohexadecane, Cetyl Alcohol, Alcohol/ Onoporum Acanthium Flower/ Leaf/ Stem Extract, Glycerin, Macadamia Integrifolia Seed Oil/ Tocopherol, Dimethicone, Glyceryl Stearate Citrate, Glycerin/ Hesperidin Methyl Chalcone/ Steareth-20/ Dipeptide-2/ Palmitoyl Tetrapeptide-7, Glycerin/ Orchis Mascula Extract, Glycerin/ Prunus Serrulata Flower Extract, Butylene Glycol/ Laureth-3/ Hydroxyethylcellulose/ Acetyl Dipeptide-1 Cetyl Ester, Glycerin/ Euphrasia Officinalis Extract, Tocopherol, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Benzyl Alcohol/ Metyhylchloroisothiazolinone/ Methylisothiazolinone, Disodium EDTA, Lactic Acid, Sodium hydroxide, Parfum, BHA.




Podsumowując krem będzie dobrą opcją dla młodych osób przed 25 rokiem życia, bez większych problemów ze skórą.

Znacie jakieś mocno nawilżające i masełkowe kremy pod oczy ?

15 listopada 2014

LIRENE YOUNG 20+ INDYJSKA HARMONIA


Jak zobaczyłam ten krem, to pomyślałam że albo będzie super albo totalny nie wypał tak jak jego braciszek płyn micelarny. Mimo że mam więcej lat niż 20 i bliżej mi niestety do 30 niż 20  zaczełam  powyższy krem stosować.


Krem kosztuje około 20 złotych za 50 ml, plus za dostępność.
Krem ma bardzo lekką konsystencję, jest to połączenie kremu z żelem. Dodatkowo ma malutkie kapsułki witaminy E, które pod wpływem dotyku rozpuszczają się. Witamina E jest na samym końcu w składzie ale jest ;)


Zapach kremu, jest bardzo świeży i przyjemny choć krem nie należy do hipoalergicznych kosmetyków. Kolor  kremu lekko żółty. Krem bardzo dobrze się rozprowadza i dość dobrze wchłania.


Krem nie zapycha, więc sprawdzi się do każdego rodzaju cery, bardzo fajnie nawilża. Choć dla osób z mega suchą skórą może być za słaby. Nie zostawia tłustego filtru, jest to idealny krem pod makijaż, nie roluje się ani nie waży. 



Kolejny plus to fakt, że krem możemy stosować też pod oczy i nie podrażnia a nawilża. Taki produkt 2w1. Posiada w składzie filtr UV a do tego wszystkiego jest wydajny. Nie ma się do czego doczepić.

Podsumowując - dobry kosmetyk dla wszystkich dziewczyn i chłopaków w wieku 18 - 24 lat.


Pozdrawiam,

Magdalena 


13 listopada 2014

RZĘSY ARDELL -DWA ULUBIONE MODELE



To że uwielbiam sztuczne rzęsy, to już chyba każdy z Was wie. Na prawie wszystkich moich makijażach rzęsy możecie zobaczyć. Najczęściej właśnie używam rzęs ARDELL, które kupuje na targach kosmetycznych albo przez internet. TYLKO UWAGA NA PODRÓBKI NA ALLEGRO.


                                     

Mój ulubiony model to DEMI WISPIES BLACK, rzęsy kosztują około 15 - 20 zł zależy gdzie i kiedy. Rzęsy są bardzo lekkie i nie czuć ich na oczach. Są również elastyczne i można je dopasować do kształtu oka. Są dość długie, można je lekko przyciąć ( od tej dłuższej strony oczywiście).





Dlaczego Ardell są tak dobre ? Może dlatego że są wykonane z ludzkich włosków, i wyglądają bardzo naturalnie mimo długości. Dzisiaj pokazuję jak wyglądają w opakowaniu, jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądają na oczach zapraszam na moje filmy na YouTube, lub zdjęcia makijaży na blogu.


Do rzęs stosuję klej DUO z Inglota i trzymają mi się do momentu aż ich nie zdejmę. Lubię też model WISPIES one są mniej kocie, długie na samym środku, po bokach krótsze. Nie wyglądają plastikowo i tandetnie a raczej fenomenalnie i z klasą. 



Polecacie jeszcze jakieś inne rzęsy ? A może z tych jesteście zadowolone?
Dajcie znać w komentarzach !

Pozdrawiam,

Magdalena




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...