4 marca 2014

Charmsy na twojej skórze

Stosunkowo nowa wersja balsamów od Lirene nada się na imprezę albo latem gdy nasze ciała będą opalone. Generalnie są trzy wersje, ja posiadam dwie z nich i absolutnie mi to starczy. Jeśli jesteście ciekawi jak wyglądają kolorowe balsamy zapraszam do recenzji i zdjęć poniżej.


Kilka słów od producenta:

BALSAM GOLDEN CHARM magia złota na skórze sprawi, że poczujesz prawdziwą magię złotych drobinek na skórze, która rozbłyśnie szlachetnym blaskiem. Zmysłowy zapach balsamu podkreśli Twoją kobiecość i naturalne piękno. Zawarta w balsamie złota alga głęboko nawilża skórę oraz pobudza produkcję kolagenu, dzięki czemu na dłużej zatrzymasz młodość. Hialuronian przywraca jędrność, a olej z jojoby odżywia skórę. Balsam GOLDEN CHARM sprawi, że stanie się miękka w dotyku i jedwabista. 


BALSAM RUBIN CHARM kuszące rubiny na skórze otuli Twoją skórę kuszącymi rubinami i nada jej niepowtarzalny blask i zmysłowy zapach. Zawarte w balsamie rubinowe pigmenty doskonale rozświetlą skórę i podkreśla jej naturalne piękno. Olej z jojoby głęboko nawilża skórę. Wyciąg z żurawiny zapewnia silne działanie antyoksydacyjne (przeciwstarzeniowe), a hialuronian ujędrniające. Witamina PP chroni skórę przed niekorzystnym wpływem czynników środowiskowych. 


Cena: około 17 zł
Pojemność : 200 ml
Dostępność: Drogerie Hebe, Rossmann


Opakowanie to standardowa tubka z zamknięciem, wygodna, choć nie ukrywam jestem maniaczką kosmetyków z pompką, natomiast w tym przypadku pompka mogłaby się zapychać z racji drobinek zawartych w balsamie. Opakowania kolorowe i miło się na nie spogląda.


Kosmetyki są perfumowane i to dość intensywnie, także mogą zastąpić czasami perfumy. Zapach ciężki do określenia ale przyjemny, kobiecy.



W balsamie zawarte są drobinki, nie jest to brokat ale delikatne kropeczki widoczne na ciele. O ile złoty balsam mi się podoba to rubin, który ma srebrne drobinki nie przypadł mi do gustu. Nie da się ukryć, że po aplikacji kosmetyku skóra jest rozświetlona.



Kwestia działania spada tutaj na drugi plan, wprawdzie producent podkreśla że nawilżenie jest na wysokim poziomie, to nie oszukujmy się raczej będzie to balsam na wyjścia niż na co dzień do użytku. Nawilżenie jest bardzo przeciętne, za to wygładzenie jest widoczne od razu po aplikacji.

Skusicie się ? Czy uważacie taki balsam za zbyteczny kosmetyk ?






8 komentarzy:

  1. Mam oba i wersja różowa podoba mi się bardziej ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi oba zapachy się podobają, ładne delikatnie perfumowane ;)

      Usuń
  2. Znam ten balsam w kolorze złotym - był w styczniowym GlossyBoxie. Zapach bardzo mi się podoba, jednak konsystencja - zwłaszcza świecące drobinki - jest typowo letnia. Więc odstawiłam na lato:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czasami stosuję, ale generalnie też czekam na lato ;)

      Usuń
  3. ja ciągle planuję kupić ten balsam-lubię latem taki muśnięty dekolt-tylko nie mogę się zdecydować na kolor :D byłam nastawiona najbardziej na rubin ale teraz mnie złoto kusi...do lata się może namyślę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Te balsamy będą idealne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ponieważ będą ładnie odbijać promienie słoneczne ;) Oby do lata ;)

      Usuń

Dziękuje za komentarze.Opinie które od Was otrzymuje są dla mnie ważne. Potrafię też przyjąć konstruktywną krytykę. Natomiast obraźliwe komentarze i zbędne reklamy będą usuwane. Na zadane pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, którego one dotyczą.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...