24 kwietnia 2014

ShinyBox marcowy + Nowy Box na Kwiecień


No to zaczynamy kolejne przedstawienie kosmetyków. Ja oczywiście otrzymałam box z opóźnieniem jak to jest zawsze i szczerze mówiąc nie wiem z czego to wynika. No i że dostałam go bardzo późno widziałam już co jest w pudełku.


Zatem pudełko sygnowane fir&shape ma mało z tym wspólnego. Antyperspirant Rexona kojarzy się z hasłem przewodnim ale o moich przemyśleniach będzie za miesiąc, ja go wykorzystam.
Kremy z Clareny bardzo lubię i chętnie go będę stosować. 
Cieszę się z gąbki z luffy ale żel pod prysznic z mythos chętnie zamieniłabym na jakiś preparat nawilżający.
Lakier do paznokci nie jest w moim kolorze więc z niego się nie cieszę.
I firma Syis jedna ampułka ???  Seriously ??

Teraz podsumowanie poprzedniego miesiąca, który prezentuje się lepiej ale nie idealnie.


Fajny żel pod prysznic, pachnie ananasowo i ma ciekawą konsystencję. Szkoda tylko że to mało wyszukany produkt. Osobiście wolę inne żele pod prysznic.


Scrub z Delawell, to bardzo ciekawa propozycja i cieszę się że mogę go testować. Fajny skład i piękny zapach truskawek zachęca do stosowania. Peeling daję lekką powłokę filmu na skórze, i to taki mały minus. Ale bardzo dobrze że znalazł się w pudełku.


Kolejny hit tego pudełka rewelacyjny glinka do twarzy, skóra po zastosowaniu jest miękka i rozjaśniona. Oby więcej takich produktów.


Na temat tego produktu się nie wypowiem, ponieważ mam cerę naczynkową a żel jest przeznaczony dla cer trądzikowych, tłustych, szkoda że kosmetyk nie dopasowany do rodzaju skóry.


Kolejny kosmetyk, który u mnie się sprawdził stosuje go tylko na nos. Dobrze wyrównuje powierzchnię skóry i jest delikatny. Dobrze się trzyma na nim makijaż. Ciekawy produkt ale moim zdaniem odrobinę przereklamowany.Mimo wszystko cieszę się że mogłam go znaleźć w pudełku.

Podsumowując pudełko z marca "zjadło" pudełko z kwietnia.

Macie inne zdanie ?

Całuje,








3 komentarze:

  1. poprzednie pudełko było mega, to jest słabe, gdyby nie egyptian magic, które dostawały tylko ambasadorki i gąbka z luffy, to est istna masakra

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam ten ostatni i muszę stwierdzić, że bardzo go lubiłam pozostawiał cerę taką satynową :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem, całkiem im się udał ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za komentarze.Opinie które od Was otrzymuje są dla mnie ważne. Potrafię też przyjąć konstruktywną krytykę. Natomiast obraźliwe komentarze i zbędne reklamy będą usuwane. Na zadane pytania postaram się odpowiedzieć pod postem, którego one dotyczą.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...